NaturalSwiss NaturalSwiss Logo Contact Details:
Main address: Route de Crassier 7 CH-1262 Nyon Lake Geneva ,
Tel:+48 223 895 888, E-mail: obslugaklienta@naturalswiss.ch
Jak poynać kiedy jest Ci potrzebna detoksykacja i oczszczenie jelita grubego? Co kryje się za problemami trawiennymi? Odpowiedzi są oczywiste!

Pasożyty - cisi zabójcy

Dr. PodlupszkiNie ma wątpliwości, że niniejszy artykuł zaskoczy wielu czytelników, a zaskoczenie będzie należało do przyjemniejszych wrażeń. Jedno jest pewne – tego artykułu, ujawniającego wiele faktów, nie należy czytać przy jedzeniu! Jednak warto się z nim zapoznać, co więcej, dla wielu osób jego przeczytanie może okazać się bardzo istotne. Porozmawiamy o pasożytach, żyjących kosztem organizmu człowieka oraz o szkodach, które wyrządzają. Temu tematowi nieodłącznie towarzyszy obrzydzenie powodujące w znacznym stopniu, że dla większości ludzi ta ciemniejsza strona życia jest tematem tabu. Ambicją niniejszego artykułu jest złamanie tego niebezpiecznego tabu.

„Sądzę, że pasożyty należą do najbardziej zaniedbywanych chorób w historii ludzkości. Zdaję sobie sprawę, że to dosyć śmiałe stwierdzenie, ale opiera się na dwudziestoletnim doświadczeniu i przebadaniu 20 tys. pacjentów.“ – (dr Ross Anderson, lekarz z Kanady)

Podobnie jak większość osób, przypuszczalnie ja również odniósłbym się do tej sprawy po macoszemu, gdyby mniej więcej przed pół rokiem dr Eva Schlaffer, redagująca rubrykę w czasopiśmie „Zdrowie” (znana z tego, że zdrowie jest jej pasją) nie zdecydowała się skupić swojej uwagi na pasożytach. Na początku zareagowałem, jak każdy normalny człowiek.

- Wiesz co, daj spokój z tymi robakami – powiedziałem z gniewem – nie mam zamiaru zbytecznie tracić apetytu! Nie żyjemy w Trzecim Świecie, lecz w jednym z najbardziej rozwiniętych i najsterylniejszych krajów, tu nie musisz bać się takich rzeczy!

Później jednak zmieniłem zdanie (wkrótce okaże się, dlaczego) i zacząłem trochę bardziej „rozgrzebywać“ ten temat. Czytałem książki, zapoznawałem się z tuzinami artykułów i raportów opracowanych przez lekarzy specjalistów. Noce spędzałem na surfowaniu po internecie w poszukiwaniu kolejnych informacji…

Niczego niespodziewające się ofiary

PasożytyW miarę jak poszerzałem zakres swojej wiedzy, rosło we mnie przekonanie, że muszę opublikować fakty, którymi dysponuję, ponieważ zapoznanie się z nimi w porę może uratować zdrowie, a nawet życie wielu osób. Zdecydowanie proszę czytelnika, aby nie zaprzestał czytania niniejszego artykułu tylko dlatego, że brzydzi się tym tematem lub dlatego, że go nie dotyczy! Po przeczytaniu artykułu do końca przekona się, że znajomość faktów jest o wiele użyteczniejsza, niż uprzejme grymasy, oraz że wg badań wśród czytających ten artykuł występuje 80-90% prawdopodobieństwo zakażenia! To zjawisko jest o wiele bardziej rozpowszechnione, niż nam się wydaje.

„Bardzo możliwe, że i Ty jesteś niczego niespodziewającą się ofiarą epidemii pasożytów, którą są dotknięte miliony Amerykanów. Epidemia ta nie zna granic geograficznych ani gospodarczych, co więcej, nawet różnic między płciami. Jest to cicha epidemia, o której nawet nie ma pojęcia większość lekarzy tego kraju.“ [Ann Louis Gittleman, specjalista w dziedzinie żywienia człowieka, autorka książki pt. „Zgadnij, co przyjdzie na kolację?"]

„Pasożyt – cóż to takiego?“ pyta cytowany wyżej dr Anderson. – Pasożyt to organizm, który pasożytuje na żywicielu. Pod słowem „żywiciel” należy rozumieć Ciebie i mnie. Pasożyt żyje równolegle z nami, w naszym ciele, wykorzystując do swego życia naszą energię, komórki lub pokarm, który spożyliśmy. Wg najnowszych badań szacunkowo 85% dorosłej ludności zamieszkującej Amerykę Północną ma w organizmie przynajmniej jeden rodzaj pasożyta!“

Człowiek może być nosicielem ponad 100 różnych pasożytów, poczynając od mikroskopijnych, a kończąc na dużych tasiemcach, dorastających do kilku metrów długości. Wbrew powszechnemu mniemaniu, pasożyty nie występują wyłącznie w naszych jelitach, lecz również w każdej innej części naszego ciała, a więc w płucach, wątrobie, mięśniach, przełyku, mózgu, we krwi, skórze, a nawet w oczach!

Jak można się zarazić?

Dr Zoltán Róna, prezes znanego kanadyjskiego Stowarzyszenia Lekarzy Medycyny Naturalnej, z pochodzenia Węgier, żyjący obecnie w Toronto, napisał w internecie: „W Ameryce Północnej zapadalność (zachorowalność) na choroby, których sprawcami są pasożyty, rośnie skokowo w wyniku częstych podróży za granicę, zanieczyszczenia i skażenia wody i żywności chemikaliami, rtęcią oraz zażywania nadmiernej ilości antybiotyków, przepisywanych przez lekarzy. Tasiemce, tęgoryjce i cały szereg pasożytów jednokomórkowych występują u ludności zamieszkującej Amerykę Północną o wiele częściej, niż starają się wmówić ludziom specjaliści medycyny… Pasożyty znajdują się najczęściej w wyrobach wieprzowych, produkowanych w zakładach przetwórstwa mięsnego (boczek, szynka, hot dogi, wędliny, kotlety itd.). Zakażona może być również wołowina, kurczaki, baranina, a nawet ryby.“

Jest to oczywiście zła wiadomość dla tak mięsożernego narodu, jakim są Polacy. W jednej z najbardziej popularnych książek o pasożytach („Zgadnij, co przyjdzie na kolację?”) czytamy: „Tasiemcem uzbrojonym (Taenia solium) można się zarazić, spożywając zakażoną wieprzowinę, poddaną niewystarczającej obróbce cieplnej, np. świeżą lub wędzoną szynkę lub wędliny… Larwa wągier zaczyna się rozwijać w mięśniach człowieka, potem wędruje po centralnym układzie nerwowym oraz po innych tkankach i narządach, aż w końcu przedostanie się do górnej części jelita cienkiego. Jeśli tasiemiec uzbrojony podczas swego rozwoju osadzi się w mięśniach, sercu, oku lub mózgu, może wyrządzić w organizmie człowieka ogromne szkody.“

„Pod względem liczby w tym kraju występuje więcej zakażeń pasożytniczych niż w Afryce.“- [dr Frank Nova, kierownik Laboratorium Parazytologii przy Państwowym Instytucie Medycyny]

Przy przeglądaniu fotografii różnych, czasem nawet dosyć dużych nicieni i robaków, zastanawiając się nad możliwością zakażenia, człowiek zadaje sobie pytanie, w jaki sposób te potwory mogą niezauważalnie przetrwać w naszym organizmie? „Odpowiedź jest prosta“ – pisze dr Anderson. – Celem pasożyta jest bycie niewidocznym. Mądry pasożyt pragnie zostać niezauważonym, ponieważ w przypadku wykrycia z pewnością będą podjęte działania mające na celu jego usunięcie. Jeśli myślisz, że pasożyty są głupie, bardzo się mylisz!… Na swój sposób są mądre, ponieważ mają zdolność przetrwania i mnożenia się, co jest celem każdego żywego organizmu na naszej planecie… A zatem, czy pasożyt może niezauważalnie istnieć w twoim organizmie? Co ciekawe, jeśli potrafisz odczytać sygnały, które wysyła Twoje ciało, to bardzo łatwo wykryjesz jego obecność. Jeśli jednak pogodzisz się z tym, że brakuje Ci energii i uważasz, że to normalne, że jesteś chory, masz wypryski lub bóle, często się przeziębiasz, chorujesz na grypę lub masz zatwardzenie (a ta lista nie ma końca), nigdy nie dowiesz się, czy masz pasożyty lub nie.“

W swojej książce pt. „Podstawy parazytologii medycznej” dr Thomas J. Brooks pisze: „Tasiemce należą do najstarszych pasożytów gatunku ludzkiego. Faktem jest, że niektóre odmiany tak dobrze przystosowały się do życia w ludzkim jelicie, że u ich żywiciela (człowieka) nie wywołują zauważalnych objawów.“

Tradycyjną metodą wykrywania obecności pasożytów jest badanie próbki kału. Wg tej metody występowanie dojrzałych pasożytów w jelitach określa się na podstawie obecności ich jaj w stolcu. Są one wykrywalne pod mikroskopem tylko wtedy, gdy pasożyt zdążył złożyć jaja. Jeśli nie, ich obecność w próbce kału nie zostanie wykryta. Lekarze zalecają, aby pacjent oddał do badania trzy próbki kału, pobierane o różnej porze, lecz często nie można polegać nawet na tym. (Nawiasem mówiąc, w okresie składania jaj np. samica tęgoryjca produkuje 10-25 tysięcy jaj. Na ilustracji widoczna jest glista ludzka, która może dorosnąć do 40 cm długości i wtedy zdolna jest do złożenia dwustu tysięcy jaj dziennie. Zakażenie robakiem, który osiąga największą długość, możliwe jest od ryb. Chodzi o tasiemca rybiego – dorosły osobnik zazwyczaj dorasta do 10 m długości i jest w stanie złożyć jeden milion jaj!)

„Tu w USA mamy ogromne problemy spowodowane przez pasożyty, tylko nikt nie zwraca na to uwagi!“- [dr Peter Wina, kierownik Wydziału Patobiologii Wojskowego Instytutu Badawczego im. Waltera Reeda]

Jakie symptomy mogą zdradzić, że w organizmie człowieka żyje inny organizm? Objawy mogą być wyjątkowo różnorodne. Ann Louise Gittleman, autorka książki pt. „Zgadnij, co przyjdzie na kolację” (Guess What Came to Dinner) podaje niżej główne objawy demaskujące pasożyta. („Mądre“ pasożyty potrafią m.in. ukryć ślady swego oddziaływania pod objawami najbardziej pospolitych chorób. Dlatego osobom, którym nie pomaga tradycyjne leczenie lub u których leki przydatne w leczeniu pospolitych chorób okazały się nieskuteczne, specjaliści zalecają oczyszczenie organizmu z pasożytów.)

Symptomy świadczące o obecności pasożytów w organizmie

Zatwardzenie: Ze względu na swój kształt i wielkość niektóre robaki mogą faktycznie zablokować jelita, powodując utrudnione lub zbyt rzadkie oddawanie stolca.

Rozwolnienie: Niektóre pasożyty wytwarzają i wydzielają do organizmu ludzkiego substancje (prostaglandyny), które prowadzą do częstych i rozrzedzonych wypróżnień. (Pewnie nie przypadkowo leki przeczyszczające i leki przeciw biegunce należą do najczęściej kupowanych w drogeriach w Ameryce Północnej.)

Gazy i wzdęcia brzucha: Istnieją pasożyty bytujące w górnym odcinku jelita cienkiego, gdzie wywołane przez nie zapalenie prowadzi do wzdęć i gazów. Stan ten może się nasilać przy spożywaniu niektórych warzyw, jak np. fasola. Utrzymujące się problemy ze wzdęciami to jedna z najpewniejszych oznak obecności intruzów.

Zespół jelita drażliwego: Pasożyty mogą drażnić wewnętrzną ścianę jelita, powodując jej stany zapalne, co zakłóca wchłanianie substancji odżywczych, szczególnie tłuszczów, które pojawiają się w stolcu.

Bóle stawów i mięśni: Pasożyty przenoszą się w organizmie z miejsca na miejsce i potrafią osadzić się w stawach i mięśniach. Kiedy to się zdarzy, pojawia się ból, który lekarze często przypisują zwyrodnieniu stawów (artretyzmowi).

Anemia – potocznie niedokrwistość: Niektóre rodzaje pasożytów przyssają się do śluzówki jelita i wysysają substancje odżywcze gospodarza. Występowanie ich w dużych ilościach – ze względu na ich szybkie mnożenie się dochodzi do tego dosyć często – może spowodować utratę krwi wystarczającą do wywołania niedoboru żelaza lub złośliwej anemii.

Alergia: Pasożyty mogą podrażniać, czasem i przebijać błonę śluzową jelit, co zwiększa ryzyko przeniknięcia do nich wielkich, nieprzetrawionych cząstek pokarmu. Może to pobudzić układ odpornościowy do produkowania większej ilości eozynofilów, jednego z rodzajów leukocytów, które mogą spowodować stan zapalny poszczególnych tkanek, co w efekcie prowadzi do reakcji alergicznej.

Choroby skórne: Pasożyty w jelitach mogą również powodować wystąpienie pokrzywki, egzemy i innych rodzajów reakcji skórnych o charakterze alergicznym. Mogą też być przyczyną owrzodzeń, ran i innych patologicznych zmian skóry.

Ziarniaki: Ziarniaki to małe guzowate grudki otaczające martwe larwy lub jaja pasożyta. Najczęściej tworzą się w ścianie jelita grubego i odbytnicy, ale występują też w płucach, wątrobie, otrzewnej czy też w macicy.

Nerwowość: Toksyczne produkty przemiany materii pasożytów mogą też podrażniać centralny układ nerwowy. Niepokój i nerwowość są często rezultatem obecności pasożytów w organizmie. (Po odbyciu kuracji oczyszczającej opartej na ziołach wiele osób twierdzi, że ich małżonkowie, czy też krewni, którzy do tej pory byli gderliwi, stali się milsi, bardziej cierpliwi. „Najsławniejszym tasiemcem ostatnich lat – napisała Gittleman – był tasiemiec już nieżyjącej śpiewaczki operowej Marii Callas. Walczyła z poważną otyłością i chorobami skórnymi. Po wykryciu i usunięciu tasiemca jej waga i stan skóry uległy poprawie, zmieniło się również jej kapryśne zachowanie.“)

Zaburzenia snu: Wielokrotne przebudzania w nocy, zazwyczaj między 2:00 a 3:00 rano, mogą być wynikiem prób organizmu pozbycia się przez wątrobę toksyn produkowanych przez pasożyty. Inną przyczyną może być świąd odbytu spowodowany przez pewien rodzaj robaków, które w nocy składają jaja na skórze w okolicy odbytu. Ruch ten powoduje swędzenie. (Dr John Matheson powiedział: „Samice owsika ludzkiego, które przeważnie bytują w dolnej części jelita grubego, często wychodzą składać jaja w okolicy odbytu, co wywołuje typowy ‘swędzący odbyt’. Drapanie się może spowodować rozniesienie jaj po całym łóżku. Jaja te następnie poprzez pościel i powietrze przenoszone są do jamy ustnej i z powrotem do organizmu człowieka, gdzie dojrzewają.“ Czy na tym świecie istnieje coś bardziej nieapetycznego?)

Zgrzytanie zębami: Zgrzytanie zębami obserwuje się najczęściej u śpiących dzieci, jak również u zakażonych dorosłych.

Chroniczne zmęczenie: Symptomy chronicznego zmęczenia to: zmęczenie, objawy grypopodobne, depresja, trudności z koncentracją i zaburzenia pamięci. Takie problemy fizyczne, psychiczne i emocjonalne wywołują pasożyty przez okradanie organizmu z substancji odżywczych, który jest niedożywiony i nie potrafi odpowiednio funkcjonować.

Dysfunkcja układu odpornościowego: Pasożyty osłabiają działanie układu odpornościowego obniżając wydzielanie immunoglobulin A (IgA). Ich obecność regularnie stymuluje reakcje mechanizmów obronnych, które z czasem ulegną osłabieniu. W ten sposób organizm staje się bezbronny wobec wszelkich zakażeń bakteryjnych i wirusowych.

Oprócz ww. następujące objawy mogą również wskazywać na zakażenie lub być jego skutkiem: nadmierne tycie, wilczy głód, spadek wagi, nieprzyjemny smak i zapach w ustach, ból w okolicach pępka, przyspieszone tętno, zamglone widzenie pojawiające się szczególnie przy skłonie do przodu i przy wstawaniu, swędzenie nosa lub ucha, ślinienie się podczas snu, astma, cukrzyca, epilepsja, trądzik, migreny, a nawet najbardziej zabójcze przypadłości jak choroby serca i rak.

Większość specjalistów jest powściągliwa i na razie mówi tylko o możliwym powiązaniu między zachorowaniami zbiorowymi a pasożytami. Są też tacy lekarze, jak np. dr Hulda Clark, Ph.D, która w swojej książce „Lek na każdego raka“ stwierdza, że każdego raka wywołuje jeden konkretny pasożyt (Fasciolopsis buski). Jeśli pacjent pozbędzie się tego pasożyta, rak zniknie. (Oczywiście, w tym miejscu natychmiast przyjdzie nam do głowy, że cały świat poszukuje lekarstwa na raka i gdyby przyczyna była taka prosta, to niemożliwe, że jeszcze go nie znaleziono. Trudno nie zamyślić się nad motywacją lekarza lub szpitala, jaką jest na przykład jedna operacja lub zastosowanie chemioterapii, których koszt wynosi kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Koszt oczyszczających mieszanek ziołowych może wynieść najwyżej kilkaset dolarów. Na czym zarabia się więcej? Gdyby jutro znaleźć lek na którąkolwiek z chorób cywilizacyjnych, ogromna część gospodarki ległaby w gruzach a miliony pracowników medycznych straciłyby zarobki. Czyż nie jest to interesująca strona medalu?)

Jaja i larwy pasożytów najczęściej przenikają do naszego ciała przez skażoną żywność, niemyte owoce lub warzywa. Do zakażenia może dojść też przez kontakt z naszymi domowymi pupilami. W większości z nich przebywa jakiś robak, którego jaja regularnie przedostają się z kałem do otoczenia, przyklejają się do sierści psa, kota itd. i bądź bezpośrednio (przez głaskanie, obejmowanie, całowanie) lub pośrednio (z powietrzem) przenikają do człowieka. Może to być szczególnie niebezpieczne u małych dzieci, które dużo intensywniej niż ich rodzice okazują miłość domowym pupilom, oraz u kobiet ciężarnych lub chorych z osłabioną odpornością.

Zaniedbane jelito grube

Największa ilość robaków przebywa w jelicie grubym. Wg badań brytyjskiej Królewskiej Akademii Medycznej 90 % zachorowań i nieprzyjemnych doznań jest bezpośrednio bądź pośrednio związanych z zanieczyszczonym jelitem grubym. W Akademii zidentyfikowano 36 różnorodnych wytwarzanych tam toksyn, które przedostają się do krwiobiegu i bardzo szkodzą zdrowiu. Zdaniem dr. Bernarda Jensena, który jest jednym z największych autorytetów w dziedzinie badania i leczenia jelita grubego, w jelicie grubym dorosłej osoby w wieku 40 lat i więcej znajduje się średnio od 2 do 12 kg złogów. W tej niewydalonej warstwie odpadu aż mrowi się od większych lub mniejszych pasożytów, które stopniowo, ale spolegliwo zatruwają organizm żywiciela. (Ponadto dostają „najlepsze kąski“, ponieważ z pożywienia przedostającego się do układu trawiennego wykorzystują większość substancji odżywczych, często zostawiając żywicielowi tylko „okruszki“. Między innymi dlatego osoby usiłujące zdrowo się odżywiać, często przyjmujące też suplementy, nie zauważają poprawy swojego stanu zdrowia. Zdrowe odżywianie się bez uprzedniej przeciwpasożytniczej kuracji jest o wiele mniej skuteczne. Zdaniem dr. Donalda Kelley, przyczyną otyłości są często pasożyty okradające organizm żywiciela o substancje odżywcze i pozostawiające mu tylko kalorie. Dlatego człowiek je coraz więcej, starając się uzupełnić niedobór witamin.)

Niepodjęcie działań zmierzających do oczyszczenia jelita grubego z tych złogów i przebywających w nich pasożytów praktycznie oznacza stopniowe zatruwanie organizmu. „Aby uniknąć autointoksykacji,“ – twierdzi dr Brian Carpenter – „musimy usunąć odpady nagromadzone w jelicie grubym. Kiedy ciało usiłuje wchłonąć substancje odżywcze z zatkanego jelita grubego, w rzeczywistości może wchłonąć tylko toksyczną masę kału. Toksyny hamują też aktywność różnych enzymów, co powoduje, że w organizmie nic nie działa prawidłowo. Dopiero teraz zaczynamy lepiej rozumieć, dlaczego 90 % zachorowań zaczyna się w jelicie grubym. Na poziomie komórkowym powodują je toksyny i niedobór substancji odżywczych.“

Wydaje się, że fakty potwierdzają pogląd dr. Carpentera, skoro w Ameryce Północnej zaburzenia układu trawiennego stanowią trzecią najpoważniejszą przyczynę hospitalizacji chorych w wieku 15-44 lat oraz drugą najpoważniejszą przyczynę w grupie wiekowej 45-64 lat. (Autointoksykacja nasila się z wiekiem.)

Usuwanie toksyn z organizmu jest konieczne dla każdego

PasożytyJak już wspomniałem na początku artykułu, jego temat nie należy do przyjemnych. Jeśli czytelnik dotychczas uważnie śledził rozwój wydarzeń, to bądź doszedł do przekonania, że to wszystko jest wymysłem i nie wierzy ani jednemu słowu, albo zaczyna się czuć trochę dziwnie i dopadają go wątpliwości, czy ta „nieapetyczna rzecz“ przypadkiem go nie dotyczy. Możliwe też, że któryś z wymienionych objawów jest mu znany. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o pasożytach, należałem do grona powątpiewających, myśląc: Przecież kąpię się dwa razy dziennie, regularnie zmieniam bieliznę, myję ręce przed jedzeniem, nie całuję kotów, a nawet trochę dbam o swoje odżywianie; jak mógłbym mieć w swoim ciele takie straszne rzeczy?! (I jakże się zdziwiłem!)

O tym, że powinienem wypróbować kurację oczyszczającą, przekonała mnie w końcu dr. Eva Schlaffer, o której wspomniałem na początku artykułu. Pewnego razu, gdy znów nie miałem ochoty zaczynać z nią rozmowy o robakach, trochę zirytowana powiedziała:

„Właściwie, dlaczego uważasz, że jesteś inny niż wszyscy? W ciągu ostatnich miesięcy wielu moich znajomych i klientów wypróbowało kurację oczyszczającą i jak na razie nie było wśród nich nikogo, kto nie znalazłby w swojej muszli klozetowej interesujących rzeczy! Jeśli to pomoże, to zdradzę Ci, że ani ja, ani moi rodzice nie należeliśmy do wyjątków. A znasz moich rodziców, nieczęsto można spotkać ludzi, którzy bardziej troszczą się o swoje zdrowie. Więc jeśli doszedłeś do wniosku, że już najwyższy czas zejść na ziemię, to masz okazję. Może masz rację i okaże się, że jesteś całkiem czysty od wewnątrz… Ale jeśli nie? Co masz do stracenia?“

„Najwyżej swoje robaki,“ odpowiedziałem z uśmiechem, ale przyznam się, że już wtedy zaczął mi cierpnąć brzuch, bo czułem, że nie jestem doskonały. Po pierwsze, od dłuższego czasu męczyłem się szybciej, niż chciałem. Nie mogę sobie pozwolić na zmęczenie, ponieważ codziennie muszę pracować od 13 do 14 godzin, żeby się ze wszystkim wyrobić. Jednak coraz częściej mój mózg odmawiał posłuszeństwa już po 8-9 godzinach. Drugim dziwnym zjawiskiem było to, że już od kilku lat nie mogłem jeść bananów, ponieważ po ich zjedzeniu miałem wzdęcia i silne skurcze brzucha. Wynajdywałem też różne inne objawy, których chętnie bym się pozbył i mimo że nie miałem pełnego zaufania do tej kuracji, zacząłem ją stosować. Był to pakiet produktów składający się z ok. 50 gatunków ziół.

Nie mam ochoty wdawać się w szczegóły, ale rzeczywiście bardzo szybko zszedłem na ziemię. Były dni, kiedy do wszystkiego czułem taki wstręt, że nawet nie miałem ochoty dalej żyć. Oczyszczająca kuracja ziołowa trwała 30 dni, „sprawy“ ruszyły we mnie mniej więcej po dwóch tygodniach. Przez następne dwa tygodnie zbierałem „żniwo“ przynajmniej co drugi dzień i nie każde było małe. Podczas gdy ja raz po raz miotałem się między zdziwieniem a przerażeniem, Ewa stroiła sobie ze mnie żarty współczując, bo ona i jej „banda“ już dawno miała to za sobą. Tyle razy o tym rozmawiali i żartowali, że już wcale nie uważają tego za niemiłe. Dzisiaj już odczuwam to samo, inaczej nie podjąłbym się napisania tego artykułu. Jednak dojrzewałem do tego ze dwa – trzy miesiące. Przez następne dwa miesiące dalej prowadziłem oczyszczającą wojnę, która w ten sposób przedłużyła się do 90 dni, ponieważ po pierwszym miesiącu ciągle znajdowałem kilku nieproszonych gości. Człowiek jest przepełniony nie tylko glistami, ale też tymi czarnymi, fioletowymi, zielonymi i innymi „tymi tam“, bardzo często podobnymi do warkoczy, które przeważnie wychodzą z ciała w mniejszych lub większych kawałkach. Niedobrze się robi, jak pomyślę, czym mogły być i jak długo były we mnie.

Skutek kuracji jest po prostu rewelacyjny! Po pierwsze czuję się pełen energii. Mógłbym pracować nawet 50 godzin bez przerwy. Znowu zacząłem jeść banany i nic mi nie jest. Ewa twierdzi, że poprawił mi się humor (moim zdaniem kpi sobie ze mnie). Ogromnie cieszę się też z tego, że rano po obudzeniu, już nie jestem taki zachrypnięty jak kiedyś, gdy nie mogłem złapać tchu. W moim gardle przestała tworzyć się flegma, drogi oddechowe są zupełnie czyste. Ciekawe, że już od kilku tygodni nie odczuwam bólu w pasie – pracuję na siedząco, więc jak przedtem coś podnosiłem lub zrobiłem zły ruch, to często mnie bolało.

Kłopotom można zapobiec

PasożytyJa już się przekonałem i od tamtego czasu nie kłócę się z Ewą, ale uczciwie łykam wszystkie tabletki, które mi poleca. Przedtem miałem zaufanie tylko do nauk medycznych i wszystkie „naturalne metody leczenia“ uważałem za wątpliwe; teraz, po własnych doświadczeniach, mój świat przewrócił się do góry nogami. Nagle uświadomiłem sobie, że dla naszego zdrowia jest o wiele ważniejsze zapobieganie chorobom niż ich leczenie. Leczenie już z góry zakłada, że coś się zepsuło i w wielu przypadkach jest trudne lub niemożliwe do naprawienia. Dokładne oczyszczenie organizmu to pierwszy, być może najważniejszy krok w zapobieganiu kłopotom.

Z tajnikami oczyszczania zapoznałem oczywiście przyjaciół, którzy po moich doświadczeniach zdecydowali się je wypróbować. Wszyscy znaleźli pasożyty. Z Laci Gidai, z którym jestem najdłużej zaprzyjaźniony, robaki wychodziły przez całe trzy tygodnie. Gdy pozbył się pierwszego, który wyszedł w dwóch kawałkach – po 40 i 60 cm, tak się speszył, że stał nad muszlą klozetową całą godzinę i gapił się na niego. (Aż do tej chwili Laci nie wierzył w ani jedno słowo z moich historyjek o robakach, program Clean Inside zaczął stosować tylko ze względu na naszą przyjaźń. Jednak od tamtej pory na tyle oprzytomniał, że zaczął fotografować swoich „lokatorów”. Laci, który ma 35 lat, był zdumiony przede wszystkim tym, jakie szkody mogły do tej pory wyrządzić te potwory w jego organizmie oraz jakie choroby mogłyby spowodować w przyszłości. Prawdopodobnie nikt nie podejrzewałby, że ich sprawcami są pasożyty.)
Kiedy przed kilkoma tygodniami moja młodsza siostra odwiedziła mnie w Toronto, przekazałem jej kurację oczyszczającą dla całej rodziny. Do jej wypróbowania udało mi się przekonać nawet babcię, z czego bardzo się cieszę, bo na pewno jej bardzo pomoże.

Na zakończenie chciałbym jeszcze raz podkreślić, że zdecydowałem się na napisanie artykułu poruszającego drażliwy temat pasożytów nie tylko dlatego, że jest interesujący i rewelacyjny. Jeśli weźmiemy pod uwagę zarówno rezultaty osiągnięte przez cytowanych lekarzy, moje własne doświadczenia, jak i doświadczenia moich przyjaciół i znajomych, to z powodzeniem można wysnuć wniosek, że większość moich współziomków boryka się z tym problemem – bez względu na to, czy przyznają się do tego, czy nie. Bardziej niebezpieczne niż obecność pasożytów może być tylko to, że w dalszym ciągu pozwolimy im pasożytować i zniszczyć najważniejszą rzecz w życiu – nasze zdrowie.

Proszę, przyjmijcie ode mnie tę rekomendację. Mam to już za sobą i wiem, o czym mówię. Nie starałem się upiększać tego artykułu, szczerze opisałem wszystko tak, jak było. Sądzę, że wszystko, co przeżyłem, może pomóc innym. Robiąc duże wiosenne porządku, tym razem nie w domu, w którym mieszka nasze ciało, ale w ciele, w którym przebywa nasza dusza, nasze myśli i uczucia, każdy może tylko skorzystać. Cóż może być ważniejszego? W końcu, co macie do stracenia? (Odpowiedź już znacie).


Gratulacje!
Włożyłeś do koszyka błonnik do oczyszczania jelit Clean Inside na pół miesiąca, ale Twój prezent pojawi się tylko wtedy, gdy zrobisz zakupy o wartości co najmniej 140 PLN

×